Nawrócenie nie wymaga żadnego wysiłku
> zbawiony grzesznik napisał:
>’Nie ma znaczenia czy będziesz żył potem w grzechu czy
>nie - i tak pójdziesz do nieba (ponieważ zostałeś
>wcześniej usprawiedliwiony).’
> Ktoś napisał:
>Taa… Załóżmy, że nałogowo robię coś bardzo złego.
>I co? Nagle mnie oświeca, uwierzyłam i już jestem
>zbawiona, mogę sobie to dalej, spokojnie robić? To nie
>wymaga ode mnie żadnego wysiłku.
>A jeśli powiesz sobie: ‘Boże, wierzę w Ciebie, chcę już
>być z Tobą!’ i się zabijesz? Automatycznie jesteś
>zbawiony? Przecież samobójstwo to grzech śmiertelny -
>niszczysz życie, które dał Ci Bóg.
Więc, aby się nawrócić nie potrzeba zrobić żadnego wysiłku. Należy przyjść do Chrystusa z ufnością dziecka, opamiętać się ze swoich grzechów (tzn. nie chcieć już dalej grzeszyć) i uwierzyć, że Chrystus jest JEDYNĄ drogą do zbawienia. Jeśli ten moment w twoim życiu nastąpi to zostaniesz zbawiona. To czy przestaniesz kontynuować robić daną złą rzecz nie ma znaczenia na twoje zbawiona. W momencie nawrócenia (jeśli w to uwierzysz) Bóg da ci DARMOWY dar - życie wieczne. Da On ci także nowy rodzaj serca i Bóg we własnej osobie zamieszka w tobie.
Jeśli się prawdziwie się nawrócisz to na pewno się nie zabijesz. Bóg który będzie w tobie mieszkał będzie blokował cię żebyś tego nie zrobiła. Oczywiście będziesz dalej grzeszyła (mogą to nawet być poważne grzechy), ale i tak nie stracisz swojego zbawienia. Nie ma czegoś takiego jak grzech śmiertelny w Biblii.
Dokładnie tak.

Na własne zbawienie mamy wpływ.
Możemy, a wręcz musimy zdecydować, czy chcemy być zbawieni, czy nie.
Ale prawdą jest, że jeśli naprawdę przyjmiemy Chrystusa jako Pana i Zbawcę, to żaden nasz grzech nie przeszkodzi mu w zbawieniu nas
Musimy tylko chcieć i prawdziwie wierzyć
Pozdrawiam